Gabinet z Tychów przetestował ONDA przed zakupem — case study dnia zabiegowego

Właścicielka gabinetu z Tychów nie chciała kupować ONDA „w ciemno". Wynajęła urządzenie na dwa dni zabiegowe, sprawdziła popyt, klientki i sprzedaż — i dopiero potem zdecydowała o zakupie. Pokazuję cały proces krok po kroku.

W skrócie — co pokazuje ten case

Właścicielka gabinetu kosmetologicznego w Tychach wynajęła urządzenie ONDA Coolwaves na dwa dni zabiegowe, żeby sprawdzić, czy modelowanie sylwetki ma sens w jej gabinecie, zanim zainwestuje w zakup. W ciągu dwóch dni przyjęła kilkanaście klientek na zabiegi próbne i konsultacyjne, zebrała zapisy na serię i podjęła decyzję o zakupie świadomie — z liczbami, a nie z nadziei.

To nie jest historia o cudownym ROI. To historia o tym, jak wynajem urządzenia może być najtańszym badaniem rynku, jakie zrobisz dla swojego gabinetu.

Spis treści

Punkt wyjścia gabinetu z Tychów

Mały gabinet kosmetologiczny w Tychach, działa od czterech lat. Stabilna baza klientek, mocna pozycja w okolicy, świetne opinie. Właścicielka — kosmetolożka z dyplomem i kilkoma latami doświadczenia — od dłuższego czasu czuła, że zatrzymała się na ofercie pielęgnacyjnej.

Klientki coraz częściej pytały o modelowanie sylwetki, redukcję cellulitu i ujędrnianie skóry. Część z nich wyjeżdżała po te zabiegi do Katowic albo do Bielska-Białej. To było frustrujące — bo to były „jej" klientki, ona je znała, prowadziła od lat.

Naturalnym kierunkiem była technologia sylwetkowa. Padło na ONDA Coolwaves, bo:

  • jest jednym z bardziej rozpoznawalnych urządzeń sylwetkowych na rynku
  • pracuje na kilku obszarach jednocześnie (tkanka tłuszczowa, cellulit, jędrność skóry)
  • klientki w Tychach i okolicach o nim słyszały

Problem był jeden i bardzo realny: zakup to poważna inwestycja. A ona nie miała pewności, czy klientki, które pytają, faktycznie się za

Wróć do hubu · Kontakt